Pohl Frederic - Gateway Brama Do Gwiazd - Rozdzia� 28

Rozdzia� 28


Ruszajmy dalej, tam gdzie si� skryli,
w bezdenne jaskinie gwiazd!
�lizgiem tunelu, kt�rym p�dzili.
Heechowie prowad�cie nas!


    O Bo�e! By�o to jak na obozie skaut�w, �piewali�my i dokazywali�my przez ca�e dziewi�tna�cie dni po odwr�ceniu ci�gu. Nigdy w �yciu nie czu�em si� tak wspaniale. Cz�ciowo by�o to dzi�ki uwolnieniu si� od dr�cz�cego nas strachu, kiedy nast�pi� obr�t, wszyscy - tak jak zawsze - odetchn�li�my z ulg�. Czu�em si� lekko tak�e dlatego, �e pierwsza cz�� podr�y by�a do�� zgrzytliwa: Miecznik�w i jego dwaj ch�opcy w skomplikowanym tr�jk�cie, oraz Susie Hereira, znacznie mniej zainteresowana moj� osob� ni� podczas tamtych jednodniowych spotka� na Gateway. G��wnie jednak - jak s�dz� - by�o to spowodowane my�l�, �e jestem coraz bli�ej Klary. Danny A. pom�g� mi zrobi� wyliczenia. Na Gateway by� instruktorem na niekt�rych kursach i cho� czasami mo�e si� nawet myli�, wierzy�em mu, poniewa� nie by�o pod r�k� nikogo m�drzejszego. Na podstawie czasu zwrotu obliczy� d�ugo�� trasy na trzysta lat �wietlnych, nie na sto procent, ale co� ko�o tego. Pierwszy statek, ten z Klar� - oddala� si� od nas coraz bardziej w drodze do punktu zwrotnego, w pobli�u kt�rego lecieli�my ju� z pr�dko�ci� dziesi�ciu lat �wietlnych dziennie (tak przynajmniej m�wi� Danny). Pi�tka Klary wystartowa�a trzydzie�ci sekund przed nami, a wi�c wystarczy�o tylko policzy�: jeden dzie� �wietlny 3 X l010 centymetr�w na sekund� razy 60 sekund razy 60 minut razy 24 godziny ... w momencie zwrotu Klara by�a przed nami o dobre siedemna�cie i p� miliarda kilometr�w. Zdawa� by si� mog�o, �e to du�o i rzeczywi�cie. Ale po zwrocie statku ka�dego dnia zbli�ali�my si� do nich lec�c tym samym tunelem w przestrzeni, kt�ry Heechowie kiedy� wyznaczyli.



OG�OSZENIA DROBNE


    SZEROKA GAMA ZAINTERESOWA�: gra na klawesynie. Go, seks grupowy. Szukam czw�rki poszukiwaczy o podobnych zainteresowaniach. Garriman, 78-109.
    WYPRZEDA� TUNELOWA. Sprzedaj� wszystkie swoje holodyski, odzie�, akcesoria seksualne, ksi��ki itd. Poziom Laleczka. Tunel Dwana�cie, pyta� o DeVittoria, pocz�tek godz. 11.00.
    DZIESI�TY MʯCZYZNA potrzebny do zast�pienia w naszej grupie modlitewnej Abrama R. Sorchuka, kt�ry zosta� uznany za zmar�ego. Poszukiwany r�wnie� dziewi�ty, �smy i si�dmy. Uprasza si� o kontakt. 87-108.




    M�j statek pod��a� drog� przebyt� ju� przez Klar�. Czu�em, �e ich doganiamy, czasem zdawa�o mi si� nawet, �e dochodzi� mnie zapach jej perfum.
    Kiedy powiedzia�em to Danny'emu A., popatrzy� na mnie ze zdziwieniem. - Czy wiesz, ile to jest siedemna�cie i p� miliarda kilometr�w? Spokojnie zmie�ci si� w tym ca�y uk�ad s�oneczny, po�owa g��wnej osi orbity Plutona wynosi trzydzie�ci dziewi�� jednostek astronomicznych z kawa�kiem.
    - Ja tylko tak sobie - za�mia�em si� za�enowany.
    - Id� lepiej spa� - poradzi�. - I kolorowych sn�w. - Orientowa� si� w moich uczuciach do Klary. Tak zreszt� jak i wszyscy, nawet Miecznik�w, nawet Susie i mo�e by�o to moje przywidzenie, ale wydawa�o mi si�, �e �yczyli nam dobrze. Wszyscy zreszt� sobie dobrze �yczyli�my uk�adaj�c dalekosi�ne plany, co te� zrobimy z nasz� fors�. Dla Klary i dla mnie milion dolar�w na g�ow� to by� kawa�ek grosza. Mo�e nie dosy� na Pe�ny Serwis Medyczny, je�liby�my chcieli cho� troch� zostawi� na przyjemno�ci. Ale gwarantowa� przynajmniej Wy�szy Serwis Medyczny, a to ju� oznacza�o dobre zdrowie - wyj�wszy jakie� rzeczywi�cie drastyczne przypadki - na nast�pne trzydzie�ci do czterdziestu lat. Z tego, co zostanie, mogliby�my spokojnie �y�, podr�owa�, mie� dzieci. Przytulny dom w przyzwoitym miejscu... zaraz, tylko gdzie? Na pewno nie ko�o kopalni �ywno�ci. Mo�e wcale nie na Ziemi... Czy Klara chcia�aby wr�ci� z powrotem na Wenus? Nie widzia�em siebie w roli szperacza tunelowego. Ani te� Klary mieszkaj�cej w Dallas czy w Nowym Jorku. Oczywi�cie �yczenia wyprzedza�y rzeczywisto�� je�eli naprawd� co� znajdziemy, to ten zasrany milion b�dzie zaledwie pocz�tkiem. Mogliby�my mie� wtedy domy, jakie by si� nam tylko zamarzy�o i oboj�tnie gdzie. Tak samo, jak i Pe�ny Serwis Medyczny plus organy do transplantacji, dzi�ki kt�rym b�dziemy zawsze m�odzi, zdrowi, pi�kni i sprawni seksualnie oraz...
    - Powiniene� naprawd� si� przespa� - powiedzia� Danny A., kt�ry le�a� w uprz�y obok. - Rzucasz si� jak wariat.
    Nie mia�em jednak ochoty na spanie. By�em g�odny i nie widzia�em �adnego powodu, �eby czego� nie zje��. Przez dziewi�tna�cie dni przestrzegali�my norm �ywno�ciowych, tak jak to si� zwykle robi podczas pierwszej cz�ci podr�y. Po zwrocie wiadomo ju�, ile zosta�o jedzenia do ko�ca wyprawy, nic wi�c dziwnego, �e niekt�rzy poszukiwacze przybieraj� na wadze. Wygramoli�em si� z �adownika, gdzie tkwili Susie, Danny A. i Danny R., i tam zorientowa�em si�, dlaczego tak nagle poczu�em g��d. Dane Miecznik�w przyrz�dza� sobie gulasz.
    - Czy starczy dla dw�ch? - zapyta�em.
    Spojrza� na mnie zamy�lony. - My�l�, �e tak. - Otworzy� szczelnie wciskan� pokryw�, popatrzy� do �rodka i wla� dodatkowo sto centymetr�w sze�ciennych wody ze skraplacza pary. - Jeszcze jakie� dziesi�� minut - powiedzia�. - Mia�em zamiar wpierw si� czego� napi�.
    Przyj��em zaproszenie i flaszka wina zacz�a przechodzi� z r�k do r�k. Kiedy miesza� gulasz i dodawa� soli, odczyta�em mu dane gwiazd. Wci�� lecieli�my z pr�dko�ci� blisk� maksymalnej, a na ekranie nie pojawia�o si� nic, co by przypomina�o jak�� znajom� konstelacj�, czy chocia�by gwiazd�. Ale mimo to zaczyna�em si� do tego widoku powoli przyzwyczaja�, a nawet go polubi�em. Tak jak i wszyscy. Nigdy nie widzia�em Dane'a r�wnie weso�ego i rozlu�nionego.
    - Zastanowi�em si� - powiedzia� - �e milion mi wystarczy. Po tej wyprawie wr�c� do Syracuse, zrobi� doktorat i zaczn� pracowa�. Zawsze si� znajdzie jaka� szko�a, kt�ra zatrudni sta�ego poet� czy te� nauczyciela angielskiego maj�cego za sob� siedem lot�w. Co� mi b�d� p�aci� i s�dz�, �e to wystarczy mi do ko�ca �ycia.




UWAGI O PIEZOELEKTRYCZNCSCI



    Profesor Hegramet: Je�li chodzi o krwiste diamenty, to odkryli�my jedynie, �e odznaczaj� si� olbrzymia piezoelektryczno�cia. Czy kto� wie, co to znaczy?
    Pytanie: Czy to, �e kurcz� si� i rozkurczaj� pod wp�ywem pr�du elektrycznego?
    Profesor Hegramet; Tak. R�wnie� na odwr�t: zgniecione generuj� pr�d i to bardzo szybko. Stad w�a�nie piezofon i piezowizja, czyli przemys� przynosz�cy 50 miliard�w dolar�w.
    Pytanie: A kto dostaje procenty?
    Profesor Hegramet: By�em pewien, �e padnie takie pytanie. No wi�c, nikt nie dostaje. Krwiste diamenty zosta�y odnalezione wiele, wiele lat przed odkryciem Gateway w tunelach Heech�w na Wenus, ich zastosowanie zawdzi�czamy Laboratorium Bella. Obecnie wykorzystuje si� diamenty syntetyczne, stanowi� one podstaw� systemu komunikacji, a wszystkie zyski Beli zachowuje dla siebie.

    Pytanie: Czy takie samo zastosowanie mia�y one u Heech�w?
    Profesor Hegramet: Moim zdaniem tak, cho� nie wiadomo w jaki spos�b. Mo�na by przypuszcza�, �e skoro Heechowie zostawili diamenty, powinni r�wnie� zostawi� reszt� - odbiorniki i nadajniki. Je�li zostawili, to nie wiadomo dot�d gdzie.




    Tak naprawd� to dotar�o do mnie tylko jedno s�owo. - Poeta? - powt�rzy�em zaskoczony.
    - Nie wiedzia�e� o tym? - u�miechn�� si� szeroko. - Tak w�a�nie dosta�em si� na Gateway: Fundacja Guggenheima op�aci�a mi podr�. - Wyj�� garnek z piecyka, na�o�y� gulasz na dwa talerze i zabrali�my si� do jedzenia.
    I to by� facet, kt�ry dwa dni temu przez dobr� godzin� wrzeszcza� zajadle na swych partner�w, podczas gdy my z Susie wys�uchiwali�my tego w�ciekli, w l�downiku. Teraz by�o ju� po zwrocie statku, byli�my prawie �e w domu, bezpieczni, wiedzieli�my, �e nie zabraknie paliwa i nie musieli�my si� o nic martwi�, poniewa� nagrod� mieli�my ju� w kieszeni. Zapyta�em Miecznikowa o jego wiersze. Nie chcia� mi niczego zadeklamowa�, ale obieca� pokaza� kopie tego, co wy�le Fundacji, gdy tylko wr�cimy na Gateway.
    Kiedy sko�czyli�my gulasz i wytar�szy garnek i talerze odstawili�my je na bok. Dane spojrza� na zegarek. - Jest za wcze�nie, by budzi� pozosta�ych - zauwa�y�. - A nie ma nic do roboty.
    Popatrzy� na mnie z u�miechem. By� to prawdziwy u�miech, a nie grymas.
    Dziewi�tna�cie dni min�o w mgnieniu oka i zgodnie z naszymi obliczeniami powinni�my by� ju� prawie na miejscu. Nikt nie spa� i wszyscy t�oczyli�my si� w kapsule podnieceni jak dzieci oczekuj�ce na otwarcie gwiazdkowych prezent�w.
    By�a to najprzyjemniejsza wyprawa, jak� odby�em i prawdopodobnie jedna z najmilszych w historii. - Wiesz - powiedzia� Danny R. w zamy�leniu - prawie �a�uj�, �e docieramy na miejsce. - A Susie, kt�ra zaczyna�a ju� rozumie� nasz� angielszczyzn�, rzek�a: - Sim, ja sei - a potem: - Ja tak�e. - �cisn�a mnie za r�k�, ja odda�em jej u�cisk, tak naprawd� jednak my�la�em tylko o Klarze. Pr�bowali�my kilkakrotnie porozumie� si� przez radio, ale nie dzia�a�o w tunelu kosmicznym Heech�w. Kiedy jednak wyjdziemy z nad�wietlnej, b�d� m�g� z ni� pogada� na miejscu! Niewa�ne, �e inni b�d� s�uchali, o czym m�wimy, ja wiedzia�em, co chc� jej powiedzie�. I zna�em nawet odpowied�, co do tego nie mia�em w�tpliwo�ci. Z pewno�ci� w obu statkach zapanuje euforia, a po�r�d tej ca�ej rado�ci i uniesienia odpowied� musia�a by� jednoznaczna.
    - Zatrzymujemy si�! - krzykn�� Danny R. - Czujecie to?
    - Tak! - Miecznik�w zapiszcza� z rado�ci ko�ysz�c si� na male�kich falach pseudo-grawitacji, kt�re sygnalizowa�y nasz powr�t do normalnej przestrzeni. By� jeszcze i inny znak: - z�otawa spirala w �rodku kabiny zaczyna�a z ka�d� chwil� jarzy� si� coraz mocniej.
    - Chyba si� nam uda�o - krzykn�� Danny R. rozpromieniony, ja by�em r�wnie radosny.
    - Wezm� si� za skaning sferyczny - powiedzia�em w przekonaniu, i� wiem jak to zrobi�. Susie otworzy�a w�az do l�downika, razem z Dannym A. mieli wyj�� obserwowa� gwiazdy.
    Danny A. nie poszed� jednak za ni�. Wpatrywa� si� w ekran. Kiedy zacz��em obraca� statek, widzia�em gwiazdy, w czym nie by�o nic nadzwyczajnego, nie wydawa�y si� wcale osobliwe, cho� z jakiego� powodu by�y do�� mocno zamglone.
    Nagle zachwia�em si� i prawie upad�em. Obr�t statku nie przebiega� tak �agodnie, jak powinien.



Dod do Instr Naw 104



    Prosimy o uzupe�nienie instrukcji nawigacyjnych o nast�puj�ce dane:
    Ustawienia kursu zawieraj�ce linie i barwy zgodne z za��czonym wykazem zdaj� si� pozostawa� w �cis�ym zwi�zku z ilo�ci� paliwa lub innym �rodkiem nap�du statku.
    Ostrzega si� wszystkich poszukiwaczy, �e trzy jaskrawe linie na pa�mie pomara�czowym (wykres 2) wskazuj� na wyra�ny brak paliwa. �aden ze statk�w lec�cy kursem o takim ustawieniu nie powr�ci�, nawet w przypadku lot�w kontrolnych.




    - Radio - rzuci� Danny A., a Miecznik�w marszcz�c si� spojrza� w g�r�, gdzie �wieci�a si� zielona lampka.
    - W��cz! - wrzasn��em. To mog�a by� Klara. Miecznik�w wci�� si� marszcz�c si�gn�� do prze��cznika i wtedy zobaczy�em, �e spirala jest nienaturalnie jaskrawa. Nigdy czego� takiego nie widzia�em, by�a koloru s�omy, jak gdyby roz�arzona od gor�ca. Jednak�e nie emitowa�a ciep�a, a z�ocist� barw� przecina�y pasemka czystej bieli.
    - To dziwne - zauwa�y�em.
    Nie wiem, czy kto� mnie w og�le us�ysza�. Radio trzeszcza�o i wewn�trz kapsu�y by�o bardzo g�o�no. Miecznik�w zacz�� manipulowa� przy odbiorniku.
    W ca�ym tym ha�asie us�ysza�em g�os, kt�rego z pocz�tku nie rozpozna�em. By� to Danny A. - Czy czujecie? - wrzasn��. - To fale grawitacyjne. Co� jest nie tak. Zatrzymaj skaner!
    Zrobi�em to automatycznie.
    Ale do lego momentu ekran statku zd��y� si� ju� obr�ci� i przed nami ukaza�o si� co�, co nie by�o ani gwiazd�, ani galaktyk�. By�a to s�abo jarz�ca si� bry�a bladoniebieskiego �wiat�a - upstrzona plamami, olbrzymia, przera�aj�ca. Ju� na pierwszy rzut oka wiedzia�em, �e to nie s�o�ce. �adne s�o�ce nie jest bowiem jednocze�nie tak niebieskie i tak przy�mione. �wiat�o tej bry�y razi�o wzrok, cho� nie by�o jaskrawe. B�l wdziera� si� w g��b czaszki wwiercaj�c si� a� do m�zgu.
    Miecznik�w wy��czy� radio i w ciszy, kt�ra zapanowa�a, us�ysza�em przera�ony g�os Danny'ego A.: - O m�j Bo�e! Ale �e�my wpadli. To jest czarna dziura.



Strona g��wna     Indeks